Seniorzy

Realizacje

2023
2023

2023 - Wysłuchaj mojej historii

„Wysłuchaj mojej historii” to projekt adresowany do Seniorów miasteczka Sulmierzyce. W ramach projektu wydaliśmy historię miasta napisaną przez najstarszych mieszkańców dla przyszłych pokoleń. Historię nie oparta na datach i wydarzeniach politycznych, ale opowiadająca o ludziach ich życiu i działaniach na rzecz miasta oraz o przemianach społecznych i obyczajowych. Zebrane opowieści zostały wydrukowane w formie książek w formacie A5. Sulmierzyce to miasteczko położone w powiecie krotoszyńskim. Jest jednym z najstarszych polskich miast. W przeszłości usytuowane było na granicy Wielkopolsko – Śląskiej. Tu przebiegała granica Królestwa Polskiego. Tu była komora celna i tędy przebiegała droga handlowa z Kalisza na Śląsk. Wszystko to zaowocowało wielokulturowością tego miejsca. Obok siebie żyli katolicy, protestanci, żydzi i ewangelicy.

Miasto rozkwitało i tętniło życiem. Do dziś w Regionalnym Muzeum zachowało się wiele przedmiotów świadczących o dawnym życiu mieszkańców tych ziem. Możemy zobaczyć przedmioty służące im do pracy( skrzynie szewskie, wrzeciona, imadła, kałamarze czy wozy do transportu towarów) przedmioty codziennego użytku ( bryczki, wrzeciona, maszyny do szycia, wozy do przewożenia dzieci na pole, maselnice,) i mnóstwo innych przedmiotów. To są jednak tylko martwe przedmioty. Nie wiele natomiast współczesnym mieszkańcom wiadomo o ludziach, którzy tu żyli, którzy w tym mieście mieszkali, pracowali i wzbogacali je. Większość zgromadzonych w muzeum pamiątek należało do nadal żyjących na tym terenie czyiś - cioć, stryjenek, wujków, stryjów, babć, dziadków czy pradziadków. Na starym, zabytkowym, zarośniętym przez bluszcz cmentarzu zachowały się groby z pięknymi alabastrowymi ozdobami nie poddającymi się upływowi czasu i zarastającej nekropolię roślinności. W naszym projekcie "ożywiliśmy" muzealne zbiory. Chcieliśmy dowiedzieć się do kogo należały, komu służyły, jakie było ich zadanie, jak i komu były przekazywane, a nawet co się stało z ich właścicielami. Ponadto przybliżyliśmy niektórych z dawnych mieszkańców. Pokazaliśmy jak ich życie i działalność przyczyniły się do rozwoju miasta, jak wpłynęły na postrzeganie Sulmierzyc w Wielkopolsce. Osobnym wątkiem było wyszukanie i przypomnienie starych, zarzuconych częściowo lub całkowicie zwyczajów, obrzędów czy zwyczajowych sulmierzyckich działań. Efekt nie tylko przeszedł nasze oczekiwania. Zaskoczył też samych mieszkańców. Wydana książeczka, to zbiór wielu ciekawostek związanych z tym uroczym miasteczkiem z jego zwyczajami i ludźmi. W Sulmierzycach urodził się Sebastian Fabian Klonowicz, 16-sto wieczny poeta. Tu się urodził i mieszkał właściciel munduru, który można obecnie oglądać w Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Jan Banasiewicz, bo o nim mowa walczył zarówno w I wojnie światowej jak i w Powstaniu Wielkopolskim. Brał też udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Jego młodszy brat Teodor Banasiewicz zginął w Katyniu, podobnie jak trzej inni mieszkańcy tego miasteczka. Z Sulmierzyc wywodził się Adam Ciechański- jeden z najznakomitszych polskich kontrabasistów, koncertmistrz Teatru Wielkiego w Poznaniu, popularny aktor filmów młodzieżowych Lech Wojciechowski, piosenkarz country – Andrzej Cierniewski, Jan Spychałowicz – wirtuoz grzebienia, artysta pracujący m.in. dla Teatru Wielkiego w Poznaniu, Maria i Stanisław Hempowiczowie, prawdziwi biznesmeni XX wieku oraz wielu innych. To na tym terenie przez długie lata kultywowano m.in. zwyczaj „dni leśnych”, czyli określonych dni w tygodniu w których kawaler mógł ubiegać się o rękę panny, to tu jeszcze w małym wymiarze kobiety spotykają się na darcie pierza, a młodzi ludzie kultywują zwyczaj Polterabend. O większości wydarzeń pamiętają już tylko seniorzy i to oni podzielili się swoją wiedzą.

Samorząd Województwa Wielkopolskiego

Projekt współfinansowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego

2021
2021

2021 - Wycieczka do Dobrzycy

Wraz z grupą poznańskich seniorów udaliśmy się tym razem do zjawiskowo pięknego Zespołu Pałacowo - Parkowego w Dobrzycy. W czasie, gdy my tam byliśmy, w tym niezwykłym miejscu spotkało się kilka wieków historii z nowoczesnością. Zwiedzaliśmy wielowiekowy obiekt, który był świadkiem licznych zawirowań dziejowych, spacerowaliśmy po malowniczym parku z liczącym sobie nawet setki lat drzewostanem i podziwialiśmy , pamietające zupełnie inne czasy - fascynujące samochody i motocykle. W pałacowych wnętrzach obejrzeliśmy wystawę poświęconą ziemiańskim ubiorom z przełomu XVIII i XIX wieku. Pracownicy pałacu oprowadzili nas też, dzieląc się przy okazji licznymi ciekawostkami, po parku. Obejrzeliśmy też Panteon oraz Monopter. To była niezwykle udana wycieczka.
2019
2019

2019 - "Obrazy przeszłości"

„Obrazy przeszłości – Jaraczewo” - to tytuł warsztatów, w które zaangażowani zostali Seniorzy z miasteczka oraz ich wnuki. Warsztaty to dla ich uczestników z jednaj strony element rozrywki połączonej z edukacją, a z drugiej twórcza działalność dla przyszłych pokoleń. Chcieliśmy pokazać kulturowy obraz dawnej wioski, a od 3 lat jednego z najmniejszych Wielkopolskich miasteczek. Punktem wyjścia były stare fotografie i związane z nimi wspomnienia. Zadaniem ok. 20 osobowej grupy młodych wolontariuszy było wyszukanie w albumach ich babć i dziadków starych zdjęć oraz wspomnień z nimi związanych. Przez ponad miesiąc spotykaliśmy się z seniorami z Jaraczewa, dokonywaliśmy wyboru zdjęć, zbieraliśmy wspomnienia, a najciekawsze zostały nagrane. Usłyszeliśmy opowieści o wiejskich weselach, kościelnych świętach z barwnymi korowodami, zapustach, jasełkach, wspólnym darciu pierza, spotkaniach majowych przy figurach czy nawet o zmianie stylu życia po skanalizowaniu wioski. Ale też wspomnienia o pierwszym telewizorze we wsi, czy później pierwszym samochodzie, traktorze i bardziej współcześnie o pierwszej antenie satelitarnej. Powstał 40 minutowy film, który został zaprezentowany mieszkańcom Jaraczewa oraz sąsiednich wiosek. Dla wielu seniorów udział w warsztatach, możliwość podzielenia się własnymi przeżyciami to było fascynujące zajęcie. Wielu najstarszych mieszkańców miasteczka uwierzyło, że ich wiedza i ich wspomnienia potrafią jeszcze kogoś zainteresować. Ci ludzie nagle poczuli się potrzebni.

2019 - "Magiczny Lwów"

Po wielu tygodniach przygotowań dopięliśmy w najdrobniejszych szczegółach wyjazd do Lwowa. Chętnych seniorów na wyjazd było więcej, aniżeli mieliśmy miejsc w autobusie.

2018
2018

2018 - "Okruchy wspomnień. Wieś Stara Wiśniewka"

„Okruchy wspomnień. Wieś Stara Wiśniewka.” - to tytuł przedsięwzięcia, w które zaangażowani zostali najstarsi mieszkańcy wsi Stara Wiśniewka.
Stara Wiśniewka, to licząca niecałe 500 mieszkańców wioska, jakich wiele w Wielkopolsce. A jednak jest od wielu inna. Ta wieś usytuowana jest na obrzeżach Wielkopolski, na terenie gminy Zakrzewo, 45 km od Piły i prawie 150 km od Poznania i dopiero od niecałych 80 lat ponownie jest w granicach polskich. Wielu mieszkańców żyje tu od kilku pokoleń, ale też są i nowi którzy przybyli na ziemie odzyskane po zakończeniu II wojny światowej.
Opierając się na zachowanych zdjęciach i wspomnieniach pokazaliśmy obraz wsi, której już nie ma. Wsi, która choć powstała w XV wieku, to w granicach ojczystych znalazła się w 1945 roku, po 173 latach przynależności do zaboru pruskiego. Wykorzystując okruchy pamięci mieszkańców oraz stare fotografie - dokumentujące mieszkańców oraz życie wsi na przestrzeni lat nakręciliśmy film dokumentalny. Możemy w nim usłyszeć opowieści o wiejskich weselach, kościelnych świętach o zachłyśnięciu się polskością po 173 latach niewoli, ale też niekiedy o konieczności dokonywania trudnych wyborów, o kultywowaniu polskich obyczajów z jednej strony i rozbudowie wsi z drugiej, o pierwszych telewizorach, samochodach, telefonach i czasach współczesnych. Dotarliśmy do starych fotografii i uchwyciliśmy na nich zmieniającą się modę i zamianę stylu wiejskiego na miejski, zamianę zapomnianej wsi gdzieś z pogranicza Polski na wieś nowoczesną.

Samorząd Województwa Wielkopolskiego

Projekt współfinansowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego

2017
2017

2017 - "Okruchy wspomnień. Wieś Gułtowy”

„Okruchy wspomnień - wieś Gułtowy” - to tytuł wakacyjnych warsztatów, w które zaangażowani zostali mieszkańcy wsi, od nastolatków poczynając, a na seniorach kończąc. Celem warsztatów było zaprezentowanie obrazu kulturowego wsi na przestrzeni ostatnich 80 lat w oparciu o wspomnienia i zdjęcia przynajmniej 4 pokoleń. Zadaniem ok. 20 osobowej grupy młodych ludzi w wieku od 12 – 16 lat było wyszukanie młodszych i starszych seniorów, którzy mieli ciekawe pamiątki, zdjęcia lub coś ciekawego do opowiedzenia na temat życia wsi na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat i pod okiem fachowców - dokonanie zapisu cyfrowego w różnych technikach. Usłyszeliśmy opowieści o wiejskich weselach, kościelnych świętach z barwnymi korowodami, zapustach, jasełkach, wspólnym darciu pierza, spotkaniach majowych przy figurach ale też na wspomnienia o pierwszym telewizorze we wsi, czy później pierwszym samochodzie, traktorze i bardziej współcześnie o pierwszej antenie satelitarnej. Dotarliśmy do starych fotografii i uchwyciliśmy na nich zmieniającą się modę i zamianę stylu wiejskiego na miejski. W efekcie powstał ciekawy 60 minutowy film będący obrazem wioski i przemian jakie w niej nastąpiły w ciągu ostatnich 80-ciu lat. Film został zaprezentowany mieszkańcom wsi Gułtowy oraz wsi ościennych. Towarzyszyła mu wystawa będąca dokumentacją warsztatów oraz realizacji filmu.

2017 - "Wesoły autobus"

„Wesoły autobus”, to projekt który zrealizowaliśmy dla seniorów z ratajskich klubów skupionych przy Domach Kultury „Jędruś” i Orle Gniazdo”.

Najpierw nasz autobus dotarł do Słopanowa, znanego z pięknego drewnianego kościoła. Jest to zabytek klasy zero. Wyróżnia go przepiękna, a do tego doskonale zachowana polichromia. Na szczególną uwagę zasługuje jej fragment tuż nad chórem. Dostrzec tam można postać diabła oraz karczmarki z kuflem piwa w ręku. Diabeł w kościele? Okazuje się, że to możliwe. Kościół w Słopanowie wzniesiony został w roku 1695 z fundacji Jana Kąsinowskiego, sędziego wałeckiego - ówczesnego właściciela wsi.

Ze Słopanowa pojechaliśmy do Szamotuł.

Zwiedziliśmy Muzeum Ziemi Szamotulskiej i Kolegiatę, a następnie skierowaliśmy się do karczmy czyli do Ośrodka Jeździeckiego w Baborówku. Właściciele, w należącej do pałacu stajni, zorganizowali namiastkę karczmy w której odbywają się liczne imprezy. Na nas czekała kapela i szamotulski zespół ludowy. Był obiad, śpiewy, występy i wspólne tańce. W drodze powrotnej nasz wesoły autobus rozbrzmiewał piosenkami harcerskimi. To był bardzo udany wyjazd.

2016
2016

2016 - "Na grzyby w szaliku"

Czy można iść w lutym na grzyby, a do tego bez koszyka? Oczywiście. Nam się to udało i uważamy, że była to fantastyczna wycieczka. Wzięło w niej udział 26 emerytów z Poznania. Odwiedziliśmy nadleśnictwo Babki. Z Poznania dojechaliśmy autobusem 55. Właściwie las znajduje się w granicach miasta. My mieliśmy wrażenie, że jesteśmy hen, hen daleko. Było zimno, ale nam dopisywały humory. Czy szukaliśmy grzybów? Oczywiście, że tak. Nie zbieraliśmy ich do koszyka, nawet nie zabieraliśmy ich z lasu. Zwyczajnie polowaliśmy na nie z aparatem w ręku. Autorzy najlepszych trofeów uhonorowani zostali tabliczką czekolady, co by nie zabrakło im energii na następne wycieczki.